STANISŁAWA
MATELSKA - BIOGRAM
POCHODZENIE
Stanisława Matelska
urodziła się 25
kwietnia 1927r. w Białobłotach,
należących wówczas do gminy
Grodziec w powiecie
konińskim (obecnie miejscowość w
gminie Gizałki, powiat
pleszewski). Jej ojcem był
Stanisław Czajczyński, matką Stanisława
Czajczyńska z domu
Kowalska. Pochodziła z rodziny
trudniącej się od
wielu pokoleń garncarstwem. Garncarzami byli: jej ojciec
oraz bracia Mieczysław
i Izydor. Matka
trudniła się haftowaniem, przędzeniem lnu, tkaniem
płócien, szyciem czepców.
DZIECIŃSTWO
I EDUKACJA
W dzieciństwie
pani Stanisława pomagała ojcu,
urabiając glinę do
robienia garnków. Glina musiała
być tak urobiona, jak
masło do smarowania
chleba. Z ojcem
budowała też piece
do wypalania garnków,
pomagała w wypalaniu.
W
jednym z artykułów
prasowych, Stanisława Matelska
wspominała swego dziadka Marcelego
Czajczyńskiego oraz swą przygodę
z kołem garncarskim : ,, …w domu zawsze
był warsztat, przy
którym dziadek , naciskając na
pedał, toczył rozmaite naczynia. Kiedyś, miałam
może sześć lat, dziadek posadził
mnie na kółku, przyklepał kulę gliny i kazał kręcić. Okręciłam się
i byłam cała
w zasychającej glinie. Wtedy mnie zdjął, oskubał moje ręce
i pozostawił ze śmiechem na
podłodze. Kiedy podrosłam nauczył
mnie robić gliniane gwizdawki.”
W nieco późniejszym
czasie zaczęła lepić w
glinie różnego rodzaju zwierzątka, świątki, figury. Robiła to, gdyż
do II wojny światowej
okoliczni niemieccy pastorzy,
zamawiali u jej
ojca, różnego rodzaju
przedmioty i figurki
z gliny, by
je później umieszczać w
swych kościołach.
Pomagając
matce naprawiać koszyki , nauczyła się
,,szyć” nowe koszyczki
z korzeni sosny . Wraz
z matką , jeszcze jako dziecko, chodziła pieszo na targi do oddalonego
o około 30 kilometrów
Stawiszyna, by sprzedawać
tam wyroby, które produkowały.
Przed
II wojną światową
w części rodzinnego domu, u ojca
Stanisława Czajczyńskiego, mieściła się
szkoła powszechna, czteroklasowa,
do której uczęszczały
polskie dzieci z Dziewinia
Dużego i Białobłot. Pani Stanisława, jak wspomina w swych
zapiskach kronikarskich, pragnęła
się uczyć. Często siadała
wówczas na korytarzu, na podłodze, pod
drzwiami szkolnymi i nasłuchiwała
odbywających się lekcji. Szkoły, którą
miała praktycznie w domu, nie
ukończyła jednak, ponieważ , gdy
miała iść do
czwartej klasy, wybuchła wojna.
Pani
Stanisława pozostawiła zapisane, bardzo
ciekawe
wspomnienia, pokazujące funkcjonowanie małej wiejskiej
szkółki w okresie przedwojennym i w
pierwszych miesiącach okupacji.
ŻONA, GOSPODYNI, MATKA
Pani
Stanisława w lutym 1947 roku
wyszła za mąż
za Adama Matelskiego.
Wraz z mężem
pracowała odtąd przez ponad
40 lat, na dużym, jak
na ówczesne czasy, bo mającym
ponad 15 ha gospodarstwie, znajdującym się w
Białobłotach – Krzyżówce. Mąż
jej zmarł w
lutym 1997 roku, przeżyła
więc z nim wspólnie
równe 50 lat.
Stanisława
Matelska dbała o
wykształcenie swoich dzieci.
Najstarsza córka – Władysława (ur. w 1948r.), po
ukończeniu studiów na
Uniwersytecie im. A. Mickiewicza
w Poznaniu, została pracownikiem
naukowym . Najmłodsza – Danuta (ur. w 1957r.), , ukończyła
studia ekonomiczne na
uniwersytecie berlińskim,
pracowała i pracuje nadal na
stanowiskach kierowniczych. Syn – Mieczysław (ur. w 1951r.), ukończył
technikum rolnicze, objął gospodarstwo
rolne po swym
ojcu, które obecnie przekazał swemu
synowi Romanowi.
Pani
Stanisława swoje pasje
próbowała również zaszczepić u
swych dzieci . O nich, w jednym
z artykułów wyrażała
się z dumą : ,,Chociaż tacy
wykształceni, przez całe lato biegali
po lesie, zbierali korzonki
i robili
koszyczki, wszystko umieją
zrobić.”
TWÓRCZYNI
LUDOWA , KRONIKARKA
Stanisława Matelska
oprócz wykonywania swych
domowych, codziennych
obowiązków, miała wiele
pasji, hobby : lepienie z
gliny, haftowanie, plecionkarstwo,
prowadzenie kronik, spisywanie lokalnych
historii , uczestniczenie w różnych
pokazach, festynach o zasięgu
regionalnym i ogólnopolskim. Swoimi
pasjami lubiła dzielić
się z innymi, dużo
opowiadała, chętnie udzielała
się na rzecz
najbliższego otoczenia.
Glina była
podstawowym materiałem jej artystycznej
pracy. Wyrabiała z niej
różne postacie, zwierzęta, świątki,
godła. Wyroby swoje malowała.
Drugą
dziedziną rękodzielnictwa było
plecionkarstwo. Wyplatała różnego kształtu
koszyczki z korzeni
sosny. Wykonywała również
tzw. pajączki, robione
ze specjalnie przygotowanych słomek
i bibuły.
Jej
prace były pokazywane na
bardzo wielu wystawach
sztuki ludowej, min. w Warszawie, Lublinie, Toruniu,
Szreniawie, Kielcach, Radomiu, Poznaniu, Kaliszu, Sieradzu, Lesznie ,
Ostrzeszowie, Pleszewie, Węgorzewie, Liskowie.
Rękodzieła pani Stanisławy znajdują się do
dziś, w zbiorach
wielu muzeów etnograficznych w
Polsce.
W
latach 80-tych i
90-tych XX w. pani
Stanisława była często zapraszana
do Szkoły Podstawowej
w Białobłotach na
zajęcia plastyki, prowadzone przez jej
bratanicę Henrykę Guźniczak.
Przekazywała tam dzieciom swoje doświadczenie, pasje i wrażliwość
na piękno. Wspominała w
swych notatkach, że z
dziećmi pracuje jej się dobrze : ,,wyciągają rączki , żeby podać im
dużą kule gliny, chętnie wyrabiają różne postacie, są
szczere w swej pracy, mówią
prawdę”.
Do domu
pani Matelskiej organizowane
były też wycieczki
z różnych szkół.
Uczniowie mogli zobaczyć mieszkanie
wypełnione różnymi pracami twórczyni
ludowej, wysłuchać barwnych
i ciekawych opowiadań,
dotyczących sposobu wykonywania
i historii pokazywanych
prac.
Pani
Stanisława współpracowała też
z wieloma instytucjami, min. w Gizałkach
z Gminnym Centrum
Kultury, Warsztatami Terapii
Zajęciowej. Podczas różnych festynów
i imprez środowiskowych współorganizowała wiele
wystaw.
Dodatkową
pasją Stanisławy Matelskiej, było prowadzenie
kronik opisujących wydarzenia
z jej życia
i z życia najbliższych okolic. Opisywała w
nich ważne wydarzenia,
spotkania, przybliżała potomnym zapamiętaną
i zasłyszaną historię
regionu. Z jej
zapisków możemy dowiedzieć się
np. jak powstała miejscowość Białobłoty, jak wyglądało tu szkolnictwo przed II wojną
światową, przybliżyć sobie okres
okupacji.
OSTATNIE LATA
ŻYCIA
Stanisława
Matelska oddawała się swej
pasji, swej twórczości bardzo
intensywnie do późnego
wieku. Wstawała bardzo
wcześnie rano i lepiła, rzeźbiła, malowała, by sprostać zamówieniom, które miała. O
swej pracy mówiła
jednak : ,, Moja praca
sprawia mi ogromną
przyjemność i to
jest najważniejsze.” Tak było
do czasu, do kiedy pozwalało
jej na to
zdrowie . Przez ostatnie kilka
lat życia dokuczała jej
miażdżyca, przez ostatnie dwa
lata, była pod opieką
szpitalną. Zmarła 5 maja 2005
roku w
Pleszewie. Pochowana została
na cmentarzu parafialnym
w Królikowie.
ZNACZENIE POSTACI
Urodzony
również w Białobłotach,
wielkopolski pisarz i
poeta Marian Cezary Abramowicz, w 1989 roku, tak
scharakteryzował postać Stanisławy
Matelskiej : „…
jest jedynym i
niepowtarzalnym zjawiskiem, kimś swojskim i
zarazem niezwykłym. Niczym wrzos wyrosła cicho i
zakwitła na piaskach wśród naszych lasów, by tworami
swej artystycznej wyobraźni
i rąk zadziwiać
ludzi, także tych z tzw. dalekiego świata, którzy potrafią
patrzeć i czuć . (…), a
mnie kojarzy się
dodatkowo z najprzedniejszym miodem z
rodzimej pasieki, którym ona wspiera
moje chore i
kuśtykające serce.”
Stanisława Matelska, do
której powszechnie, bez względu
na spokrewnienie, przylgnęło określenie ,,ciotka Matelska”, była osobą, która
przez wiele lat
swej twórczości ludowej
promowała lokalną tradycję, własny region, która
dobrze przysłużyła się
środowisku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz