21.05.2026

ŻYCIE I DZIAŁALNOŚĆ ARCYBISKUPA BRONISŁAWA DĄBROWSKIEGO

 

ŻYCIE  I  DZIAŁALNOŚĆ

ARCYBISKUPA  BRONISŁAWA  DĄBROWSKIEGO


 

   PRZED II WOJNĄ ŚWIATOWĄ

- Bronisław Wacław Dąbrowski urodził się 2 listopada 1916 r. w Grodźcu koło Konina (obecnie  diecezja  włocławska).         [ Kilka  opracowań  podaje  datę 2.11.1917r.  ]

 

         Akt  chrztu  Bronisława Wacława Dąbrowskiego,  Grodziec N50 , 1916

   Działo się to w Grodźcu, dnia drugiego Listopada, tysiąc dziewięćset szesnastego roku o godzinie dwunastej w południe. Stawił się Roman Dąbrowski, rzeźnik mający lat dwadzieścia ośm, zamieszkały w Grodźcu, w obecności Antoniego Pawlaka lat pięćdziesiąt i Andrzeja Kołaty, lat sześćdziesiąt cztery liczących, obydwóch gospodarzy zamieszkałych w Grodźcu, i okazał Nam dziecię płci męskiej urodzone w Grodźcu, dnia dzisiejszego  bieżącego miesiąca i roku o godzinie pierwszej rano z jego małżonki Maryanny z Rokoszewskich, mającej lat dwadzieścia cztery. Dziecięciu temu na chrzcie Świętym w dniu dzisiejszym odbytym, nadane zostały imiona Bronisław Wacław, a rodzicami jego chrzestnymi byli  Mieczysław Nowaczyk i Władysława Zychowicz. Akt ten stawającemu i świadkom przeczytany, przez Nas tylko podpisany, gdyż oni pisać nie umieją.  Proboszcz Parafii Grodziec …

- Wcześnie stracił ojca, który zginął w 1920 r. podczas wojny  polsko-bolszewickiej.

- Po  śmierci  ojca  był  wychowywany przez matkę, którą po latach  tak  wspominał : Wszystkie wartości , które wniosłem w życie, ona mi dała. Była prostą kobietą – krawcową. Jako  wdowa  musiała zarobić na wychowanie  mojego brata i moje. Była bardzo  troskliwa i delikatna w wychowaniu, i wpływaniu na nas. Nie narzucała swojego zdania, nie zmuszała, tylko sugerowała. Wskazywała np., że bardzo pragnie, żebym został księdzem, ale ja myślałem o całkiem  innej  karierze.

 - Szkołę  powszechną  w latach 1924-31  ukończył w Grodźcu i Królikowie.

 

 - Po  ukończeniu szkoły powszechnej z dobrymi  wynikami i wsparciu  kierownika  szkoły, zostaje przyjęty do  szkoły podoficerskiej w Koninie. Przebywał tam jednak  bardzo  krótko, gdyż, jak  wspominał:  Przyjęli  mnie, ale  byłem  dość grymaśny, więc po trzech dniach stamtąd uciekłem. Trzeba było wstawać o czwartej rano, wychodzić na ćwiczenia, kaprale się z nas natrząsali. Ja byłem ambitny i zwiałem.

- Po kolejnym  skierowaniu  przez  kierownika  szkoły,  zostaje przyjęty do  seminarium nauczycielskiego w Nieszawie. Poznaje  tam ks. Franciszka  Korszyńskiego,  rektora Seminarium Włocławskiego,  po  czym  postanawia  zostać księdzem  zakonnym i przerywa  naukę w seminarium nauczycielskim.  Po latach wspominał rozmowę z profesorem, który odradzał mu wybór drogi życia konsekrowanego: Odpowiedziałem mu: Jedni idą do wojska, żeby bronić Ojczyzny, inni budują mosty, żeby ludziom ułatwić życie. Ja będę budował mosty pomiędzy jednym a drugim człowiekiem, żeby ich doprowadzić do Chrystusa. Też będę inżynierem, tak jak Profesor mówi.”  Byłem tak przekonany i zdecydowany, że choćby nie wiem jak odradzano mi i nie wiem co obiecywano, to nic by mnie nie odwiodło od mojego postanowienia.

- W 1935 roku wstąpił do nowicjatu Zgromadzenia Księży Orionistów w Zduńskiej Woli, gdzie rozpoczął naukę w niższym seminarium duchownym, zakończoną egzaminem maturalnym. Następnie rozpoczął studia filozoficzne w Seminarium Duchownym Domu Misyjnego w Zduńskiej Woli.

  - W 1937 r. przełożeni wysłali go na studia filozoficzno-teologiczne  do  Tortony  we Włoszech,  gdzie osobiście poznał  Alojzego Orione, założyciela zgromadzenia.  Urzekła go jego osobowość, duchowość i życzliwy stosunek do Polaków. Wspominał  po latach:  Znałem ks. Orione i patrzyłem na jego ofiarne i świątobliwe życie. Już za życia uchodził za świętego. (...) Wszyscy, którzyśmy go znali, możemy na pewno stwierdzić, że ks. Orione był przyjacielem Polski, że kochał nasz kraj, że kochał nasz naród całym sercem za jego umiłowanie wolności, za wierność Kościołowi i papieżowi, za jego wyjątkowe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny.

 

   W  OKRESIE  OKUPACJI

  - Po rozpoczęciu II wojny światowej przerwał naukę i powrócił do Polski, aby z całym narodem dzielić straszliwe doświadczenia okupacji nazistowskiej. Po latach tak to wspominał: Wróciłem, chociaż mogłem powrócić do Italii, bo miałem jeszcze ważny paszport i koledzy, którzy pojechali potem do Włoch, namawiali mnie do tego. Odpowiedziałem im, że Ojczyzna cierpi i ja muszę razem z Nią cierpieć. I zostałem.

 - W latach 1939-43 był wychowawcą chłopców w oriońskim  kolegium przy ul. Barskiej w Warszawie, organizował dla sierot i chłopców z biednych rodzin pomoc i opiekę. Jednocześnie  kontynuował studia teologiczne  w tajnym seminarium w Warszawie.

-  8 grudnia 1943 roku złożył śluby wieczyste w Zgromadzeniu Orionistów w Zduńskiej Woli.

- W 1944 r. był naocznym świadkiem Powstania Warszawskiego, na początku którego niemal  nie  stracił  życia. Zdarzenie  na  Barskiej 4 tak wspominał: Wyprowadzili  nas dwunastu duchownych  i wszystkich  ze  schronu, wśród  których byłem i ja, postawili  pod  mur i mieli  rozstrzelać. Wcześniej  jeszcze  w czasie  bombardowania, nasi  chłopcy znaleźli  Niemca, który  miał  rozbite  ramię , przestrzelony  brzuch i  zdruzgotane  kolano. Przenieśli  go  do  schronu  w  którym  się  ukrywaliśmy. Był  tam między  nami  niejaki  Kokot, uciekinier  z Kraju Warty, który  znał  język  niemiecki i powiedział  tym  Niemcom, którzy chcieli rzucić granat do naszego  schronu, że tam  jest ranny Niemiec. Poszli więc po niego, a my staliśmy w dalszym ciągu pod ścianą. Gdy  wynosili rannego Niemca, ten zaczął krzyczeć: ,,Darowali  mi  życie, uratowali  od śmierci, opatrzyli jak  chrześcijanie, a wy chcecie  ich  rozstrzelać”. Dowódca  kazał im  odstąpić.  Zaraz  wzięli  nas  do  akademika , jako  zakładników. Uratowaliśmy  życie, chociaż  dostaliśmy  się  potem  do  obozu  pracy.

- Od 11 sierpnia 1944r.  przebywał w obozie  przejściowym w Warszawie na ul. Opaczewskiej,  a następnie wraz z grupą innych kleryków został wywieziony do obozu  pracy w Bittinheim  koło Dachau. Tam nabawił się choroby, z której  wg własnej relacji został uzdrowiony za wstawiennictwem bł. Alojzego Orione. Wydarzenie  to  tak  wspominał: Przy rozbieraniu zbombardowanych domów i wywożeniu gruzów ktoś mnie  popchnął. Spadłem z drugiego piętra i złamałem w dwóch  miejscach  nogę. … W gipsie chodziłem aż do  powrotu  do  kraju, ale  noga  pod  gipsem  zgangrenowała i chciano  mi    odjąć. Wtedy udałem  się przez  przyczynę Ks. Orione o pomoc do  Boga. Po odprawieniu  nowenny gips  mi  zdjęto i  okazało  się, że noga  moja jest  w  porządku.

 - Po pobycie obozie w Bittinheim  pracował jeszcze w obozie w  Heilbronn, gdzie znajdowały się w zakłady Knorra. Praca była bardzo wyczerpująca i odbywała się w stanie permanentnego niedożywienia. Po zbombardowaniu zakładów, w których pracował, wraz z innymi polskimi więźniami uzyskał zwolnienie, w efekcie czego 17 grudnia 1944 r. wyruszył do Polski.

  CZASY  POWOJENNE

- Wiosną 1945 r. wraz ze swoimi wychowankami powrócił do zakładu na ul. Barskiej w Warszawie.

- 10 czerwca 1945 r.  w Rokitnie  przyjął z rąk  abpa Antoniego Szlagowskiego święcenia kapłańskie. Pracował w parafii we Włocławku, następnie zajął się zorganizowaniem w Izbicy Kujawskiej  domu opieki dla sierot wojennych.

- W 1948 r. na nowo rozpoczął pracę w bursie księży orionistów w Warszawie  przy ul. Barskiej, gdzie przebywało 120 chłopców. Kierował nią w latach 1948-1952.  Odważnie bronił prawa rodziców do wychowania dzieci po katolicku, czym narażał się przedstawicielom władz oświatowych, upowszechniającym zasady wychowania marksistowskiego.  Kapłan troszczył się o swoich wychowanków, wprowadzał nowoczesne metody wychowawcze i dbał równocześnie o dyscyplinę. Praca ks. Bronisława w charakterze dyrektora i duszpasterza była wysoko oceniania przez przełożonych w archidiecezji warszawskiej. Z tego też powodu powierzono mu dodatkowe funkcję.

- Z dniem 15 maja 1950 r. na życzenie Prymasa Stefana Wyszyńskiego  otrzymał nominacje na dyrektora Biura Sekretariatu Episkopatu Polski i kierownika Wydziału Spraw Zakonnych przy Sekretariacie Episkopatu. Stał się tym samym najbliższym współpracownikiem bp. Zygmunta Choromańskiego, sekretarza Episkopatu.

- W 1952 r. zakład na ul. Barskiej został upaństwowiony przez komunistów. Jego likwidacje przeprowadzono w brutalny sposób, zaś ks. Dąbrowski został na kilka dni aresztowany. Chciano wykorzystać przeciwko niemu zeznania wychowanków, ale żaden z nich nie podjął się kolaboracji.

-  Od 1954 r. komuniści zintensyfikowali działania przeciwko zakonom. Ksiądz Dąbrowski regularnie stawał w ich obronie, m.in. w lipcu 1954 r. protestował przeciwko wysiedleniu sióstr zakonnych z terenów województw: opolskiego, stalinogrodzkiego i wrocławskiego za rzekomą „działalność rewizjonistyczną”.

- W 1956 r. już po zmianach wywołanych przez tzw. ,,odwilż”, brał udział w rozmowach z przedstawicielami Urzędu ds. Wyznań, w czasie których negocjowano likwidacje tymczasowych obozów, w których przebywały siostry zakonne wysiedlone w ramach akcji „X-2”.

- 16 listopada 1961 papież  Jan XXIII nominował ks. Dąbrowskiego biskupem pomocniczym warszawskim. Stało się to z inicjatywy kard. Wyszyńskiego. Od tego czasu pełnił również funkcje zastępcy sekretarza Episkopatu Polski.

- Jesienią 1962 r. bp. Dąbrowski prowadził negocjację z Tadeuszem Żabińskim  - dyr. Urzędu ds. Wyznań  w sprawie wydania paszportów dla polskich biskupów wyjeżdżających na Sobór Watykański II. Analogiczne interwencje podejmował przy kolejnych sesjach Soboru, gdyż władze nie wydały pozwoleń na wyjazd części hierarchów kościelnych.

- Hierarcha cieszył się olbrzymim zaufaniem prymasa, który wysoko oceniał jego pracę. Świadczy o tym fakt, że kard. Wyszyński  już w 1963 r. w czasie rozmowy z  papieżem Pawłem VI  wymienił go, jako jednego z trzech swoich potencjalnych następców.

 

 

- W lutym 1969 r. po śmierci bp. Choromańskiego, objął godność sekretarza Episkopatu Polski. Funkcję tę sprawował przez ponad ćwierć wieku  (był wybierany czterokrotnie): w latach 1969-1993, pozostając najważniejszym negocjatorem kościelnym w relacjach z władzami PRL.  [ Dyrektor Departamentu IV MSW płk Stanisław Morawski w analizie dot. układu stosunków w kierownictwie Episkopatu o jego roli pisał następująco: sekretarz Episkopatu bp Dąbrowski, stanowi zasadnicze ogniwo wykonawcze jego dyrektyw, koncentruje w swym ręku kontakty z władzami państwowymi, jest organizatorem zaplecza prawnego i propagandowego kierownictwa Kościoła.]

- Po tragicznych wydarzeniach w grudniu 1970 r., prymas konsultował z bp. Dąbrowskim,  stanowisko, jakie  powinien zająć Kościół. Uznano wówczas, że dla dobra społeczeństwa należy przyjąć ostrożne podejście, zatroszczyć się o rozładowanie napięcia w obawie o możliwość sowieckiej interwencji. Z tego wynikało m.in. odwołanie odczytywania listu pasterskiego o biologicznych zagrożeniach narodu, w którym zawarta była dość ostra krytyka władz PRL.

- Od grudnia 1970 r. pełnił rolę głównej osoby do kontaktów z przedstawicielami nowej ekipy partyjno-państwowej. Rozpoczęło to wieloletnie rozmowy z delegatami władz PRL. Robił to w skuteczny sposób, niejednokrotnie przekonując swoich rozmówców do spełnienia postulatów Kościoła.

- Od 1971 r. przyjmowany był w Watykanie,  jako przedstawiciel Episkopatu Polski  przez Pawła VI, a następnie Jana Pawła II, na comiesięcznych audiencjach, w sumie ponad 250 razy.

- W 1979 r. w czasie rozmów z władzami PRL ,był głównym negocjatorem warunków pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Analogicznie sytuacja wyglądała w czasie pielgrzymek papieskich w 1983 i 1987 r.

– Po sierpniu 1980 r., gdy powstał  niezależny związek zawodowy i ruch społeczny ,,Solidarność”, był zwolennikiem linii ostrożnego podejścia do wydarzeń jakie wtedy miały miejsce. Podobnie jak prymas uważał, że Kościół może i powinien wspierać działania mające na celu poprawę losu robotników, ale nie aktywność zmierzającą do zmiany systemu politycznego PRL – gdyż ta była wówczas nierealna ze względów geopolitycznych. 

- 5 września 1980 r. reaktywowano Komisję Wspólną przedstawicieli rządu PRL i Episkopatu Polski. Biskup Dąbrowski wszedł w skład przedstawicieli Kościoła w Komisji, obok kardynała Franciszka Macharskiego, abpa Jerzego Stroby i ks. Orszulika. Komisja stała się główną platformą dialogu między rządzącymi i biskupami w latach 1981-1989.

- Po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981r., bp. Dąbrowski odgrywał ważną rolę, jako osoba interweniująca regularnie u przedstawicieli władz, w sprawie złagodzenia jego rygorów, poprawy warunków, w jakich przebywali aresztowani i internowani oraz ich zwolnienia lub skrócenia pobytu w izolacji. W piśmie skierowanym do Wojciecha Jaruzelskiego 16 XII 1981 r. podkreślił, że dekret Rady Państwa wprowadzający stan wojenny jest nielegalny.

- 6 czerwca 1982 r. Jan Paweł II wyniósł bpa Bronisława Dąbrowskiego do godności arcybiskupiej. Zawiadamiając w specjalnym liście Prymasa Polski kard. Józefa Glempa o tej nominacji, Ojciec Święty uzasadnił swoją decyzję w słowach: Biorąc pod uwagę pełną poświęcenia pracę ks. bpa Bronisława Dąbrowskiego dla Kościoła w Polsce, o której mogłem się osobiście przekonać patrząc zarówno na jego dwudziestoletnie posługiwanie biskupie w Archidiecezji Warszawskiej, jak również na wierne spełnianie obowiązków związanych ze stanowiskiem sekretarza Konferencji Episkopatu Polski oraz z udziałem w pracy Rady Głównej; zważywszy ponadto na jego ścisłą i synowską współpracę ze śp. ks. kard. Stefanem Wyszyńskim, Prymasem Polski, oraz to wszystko, co zmarły Prymas wypowiedział o Biskupie Bronisławie w jednym z ostatnich listów do mnie, mianuję w dniu dzisiejszym ks. bpa Bronisława Dąbrowskiego Arcybiskupem.

- W maju 1987 r. hierarcha wszedł w skład Komisji Mieszanej złożonej z przedstawicieli Stolicy Apostolskiej oraz Episkopatu Polski, mającej przedyskutować warunki nawiązania stosunków dyplomatycznych między Watykanem i PRL, co nastąpiło 4 kwietnia 1989 r.

- Arcybiskup odegrał kluczową rolę w rozmowach prowadzonych w latach 1988-1989 między przedstawicielami: Kościoła, władz i opozycji, które doprowadziły do obrad „okrągłego stołu”, a następnie do negocjacyjnego modelu transformacji ustrojowej.

- W 1990r. abp Bronisław Dąbrowski otrzymał tytuł doktora honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W ten sposób podkreślono zasługi Arcybiskupa „dla obrony wolności Kościoła w trudnych czasach komunizmu oraz wkład, jaki włożył w rozwój nauki teologicznej w Polsce”.

- Znaczenie posługi  abpa Dąbrowskiego dla polskiego Kościoła było niezwykle istotne. Przez cały okres swojej powojennej działalności troszczył się skutecznie o los wspólnot zakonnych męskich i żeńskich. Pełniąc funkcje zastępy sekretarza a następnie sekretarza generalnego Episkopatu Polski potrafił umiejętnie negocjować z przedstawicielami władz PRL, tak by chronić interes Kościoła i społeczeństwa. Wielokrotnie interweniował u komunistów na rzecz prześladowanych, aresztowanych i internowanych, co nabrało szczególnego znaczenia w okresie stanu wojennego. Był zaufanym współpracownikiem prymasów Polski: kard. Wyszyńskiego i kard. Glempa dzięki czemu miał wpływ na wiele strategicznych decyzji podejmowanych przez Episkopat Polski. Rzeczowo i umiejętnie przedstawiał abp Bronisław Dąbrowski sporne zagadnienia, broniąc podstawowych praw człowieka, Kościoła i narodu na drodze dialogu, porozumienia i poszanowania ludzi o odmiennych poglądach . «Wiedziałem, do czego dążę — wyznał — i jaką mam odpowiedzialność. Nigdy nie dałem się zepchnąć z drogi prawdy, wolności i przekonania, że tu chodzi o Polskę, o naród, o Kościół, któremu służę i któremu, choćbym miał krew przelać, będę służył aż do końca».

 

 

   NA  EMERYTURZE

- 27 lutego 1993 r. Jan Paweł II przyjął  rezygnację Arcybiskupa z zajmowanego urzędu, po ukończeniu 75 roku życia.

-  W 1993 r. otrzymał z rąk prezydenta RP Lecha Wałęsy Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

- Arcybiskup zmarł 25 grudnia 1997 r. w Warszawie po krótkiej chorobie. Uroczystości żałobne odbyły się cztery dni później w archikatedrze św. Jana w Warszawie.  Uczestniczyło w nich ponad 100 biskupów  i  250 kapłanów,  przedstawiciele wielu zakonów męskich i żeńskich  oraz tysiące wiernych. Został pochowany na warszawskich Powązkach, w grobie biskupów pomocniczych warszawskich.

 

   WSPÓŁPRACOWNICY  I  HISTORYCY  O  ARCYBISKUPIE

  - Prymas Stefan Wyszyński w homilii, jaką wygłosił w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie podczas konsekracji biskupiej Bronisława Dąbrowskiego 25 marca 1962 r.: «Nie ma bodaj w Polsce ani jednej diecezji czy nawet parafii, na rzecz której nie pracowałby skutecznie broniąc praw Kościoła świętego; nie ma ani jednej rodziny zakonnej męskiej czy żeńskiej, której nie pomagałby pokornie w szeregu lat swojej wytrwałej posługi».

  -  Prof. Jan Żaryn, historyk Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego przypomniał, że tym, co wyróżniało działania arcybiskupa Dąbrowskiego, jak i Kościoła w czasach komunizmu to przekonanie, że suwerenem jest naród, a nie władza i że najważniejsze jest zachowanie tożsamości narodu. – Ówczesny sekretarz Episkopatu, abp Dąbrowski uczył, że trzeba dialogować z władzą i dać jej szansę, by psuła jak najmniej . „Widzę biskupa Dąbrowskiego jako człowieka, który pokornie wykonywał zadanie ochrony interesów narodu” – podkreślił prof. Żaryn. Jego zdaniem nie przypadkowa była nominacja Bronisława Dąbrowskiego na arcybiskupa w okresie stanu wojennego. „Dąbrowski stał się jedynym wiarygodnym informatorem na temat sytuacji w Polsce dla  Jana Pawła II ” – zaznaczył.

  - Papież Jan Paweł II w liście do Prymasa Polski kard. Józefa Glempa po śmierci abpa Bronisława Dąbrowskiego w dniu 27.12.1997r. pisał:

   Dzisiaj, gdy pochylamy się nad trumną śp. Księdza Arcybiskupa Bronisława Dąbrowskiego przychodzą nam na myśl te słowa z Ewangelii św. Jana. Mówią one o Chrystusie, który przyszedł na świat ,,abyśmy nie pozostali w ciemności, lecz mieli światło życia” .

Ksiądz Arcybiskup Bronisław odszedł od nas w uroczystość Bożego Narodzenia. Odczuwamy dotkliwie jego brak, bo odszedł człowiek dobry i wielce zasłużony, który odznaczał się głęboką pobożnością i gruntowną formacją teologiczną. Jako kapłan, a zwłaszcza jako biskup zapisał się na stałe w historii Kościoła w Polsce lat powojennych. W ciężkich i trudnych czasach komunistycznego systemu pełnił urząd Sekretarza Konferencji Episkopatu Polski z dużą kompetencją, wyczuciem i znajomością sprawy. Z gorliwością i stanowczością bronił praw Kościoła wszędzie tam, gdzie były one zagrożone, albo niesprawiedliwie ograniczane. Miał do tego wiele okazji, zwłaszcza jako członek Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu, wykazując tu wielki talent i zdolność cierpliwego dialogu. Wiara w Jezusa Chrystusa — Światłość, która przyszła na świat — była dla niego nieustanną siłą w służbie Kościołowi i ludziom. Obdarzała go pewnością i optymizmem, pokojem wewnętrznym i niezwykłym opanowaniem oraz chrześcijańską radością udzielającą się innym. W trudnych chwilach był on prawdziwym oparciem i punktem odniesienia zarówno dla świeckich, jak dla kapłanów i biskupów. Takim pozostanie w mojej pamięci i sercu śp. Ksiądz Arcybiskup Bronisław, z którym — jako metropolita krakowski — miałem okazję długie lata współpracować w ramach Konferencji Episkopatu Polski.

Dzisiaj, kiedy go żegnamy, dziękuję mu za tę kapłańską i biskupią postawę, za szczere umiłowanie Kościoła powszechnego, któremu poświęcił wszystkie swoje siły i cierpienia ostatnich miesięcy i lat życia, a także za wielkoduszną troskę o Kościoły lokalne. Dziękuję mu za ukochanie Ojczyzny, w której lepszą przyszłość nigdy nie zwątpił i za przykład oraz świadectwo, jakie dawał przez całe swoje ofiarne życie.

W modlitwie proszę Boga, aby otworzył mu bramy świata przemienionego, gdzie będzie mógł nieustannie oglądać Tego, który ,,przyszedł na ziemię, jako światło, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie pozostał w ciemności”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz