ŻYCIE I
DZIAŁALNOŚĆ
ARCYBISKUPA BRONISŁAWA
DĄBROWSKIEGO
PRZED II WOJNĄ ŚWIATOWĄ
- Bronisław Wacław Dąbrowski urodził się 2 listopada 1916 r. w
Grodźcu koło Konina (obecnie diecezja włocławska).
[ Kilka opracowań podaje datę
2.11.1917r. ]
Akt chrztu Bronisława Wacława Dąbrowskiego, Grodziec N50 , 1916
Działo się to w Grodźcu, dnia drugiego Listopada, tysiąc dziewięćset
szesnastego roku o godzinie dwunastej w południe. Stawił się Roman Dąbrowski,
rzeźnik mający lat dwadzieścia ośm, zamieszkały w Grodźcu, w obecności
Antoniego Pawlaka lat pięćdziesiąt i Andrzeja Kołaty, lat sześćdziesiąt cztery
liczących, obydwóch gospodarzy zamieszkałych w Grodźcu, i okazał Nam dziecię
płci męskiej urodzone w Grodźcu, dnia dzisiejszego bieżącego miesiąca i roku o godzinie
pierwszej rano z jego małżonki Maryanny z Rokoszewskich, mającej lat
dwadzieścia cztery. Dziecięciu temu na chrzcie Świętym w dniu dzisiejszym
odbytym, nadane zostały imiona Bronisław Wacław, a rodzicami jego chrzestnymi
byli Mieczysław Nowaczyk i Władysława
Zychowicz. Akt ten stawającemu i świadkom przeczytany, przez Nas tylko
podpisany, gdyż oni pisać nie umieją.
Proboszcz Parafii Grodziec …
- Wcześnie stracił ojca, który zginął
w 1920 r. podczas wojny polsko-bolszewickiej.
- Po śmierci ojca
był wychowywany przez matkę,
którą po latach tak wspominał : Wszystkie wartości , które wniosłem w życie, ona mi dała. Była prostą
kobietą – krawcową. Jako wdowa musiała zarobić na wychowanie mojego brata i moje. Była bardzo troskliwa i delikatna w wychowaniu, i
wpływaniu na nas. Nie narzucała swojego zdania, nie zmuszała, tylko sugerowała.
Wskazywała np., że bardzo pragnie, żebym został księdzem, ale ja myślałem o
całkiem innej karierze.
- Szkołę powszechną
w latach 1924-31 ukończył w
Grodźcu i Królikowie.
- Po
ukończeniu szkoły powszechnej z dobrymi
wynikami i wsparciu
kierownika szkoły, zostaje
przyjęty do szkoły podoficerskiej w
Koninie. Przebywał tam jednak
bardzo krótko, gdyż, jak wspominał: Przyjęli mnie, ale
byłem dość grymaśny, więc po
trzech dniach stamtąd uciekłem. Trzeba było wstawać o czwartej rano, wychodzić
na ćwiczenia, kaprale się z nas natrząsali. Ja byłem ambitny i zwiałem.
- Po kolejnym skierowaniu przez
kierownika szkoły, zostaje przyjęty do seminarium nauczycielskiego w Nieszawie.
Poznaje tam ks. Franciszka Korszyńskiego, rektora Seminarium Włocławskiego, po
czym postanawia zostać księdzem zakonnym i przerywa naukę w seminarium nauczycielskim. Po latach wspominał rozmowę z profesorem,
który odradzał mu wybór drogi życia konsekrowanego: Odpowiedziałem mu: Jedni idą do wojska, żeby bronić Ojczyzny,
inni budują mosty, żeby ludziom ułatwić życie. Ja będę budował mosty pomiędzy
jednym a drugim człowiekiem, żeby ich doprowadzić do Chrystusa. Też będę inżynierem,
tak jak Profesor mówi.” Byłem tak
przekonany i zdecydowany, że choćby nie wiem jak odradzano mi i nie wiem co
obiecywano, to nic by mnie nie odwiodło od mojego postanowienia.
- W 1935 roku wstąpił do nowicjatu Zgromadzenia Księży
Orionistów w Zduńskiej Woli, gdzie rozpoczął naukę w niższym seminarium
duchownym, zakończoną egzaminem maturalnym. Następnie rozpoczął studia filozoficzne w Seminarium Duchownym Domu
Misyjnego w Zduńskiej Woli.
- W 1937 r. przełożeni wysłali go na
studia filozoficzno-teologiczne do Tortony we Włoszech,
gdzie osobiście poznał Alojzego
Orione, założyciela zgromadzenia. Urzekła go jego osobowość, duchowość i życzliwy stosunek do Polaków.
Wspominał po latach: Znałem
ks. Orione i patrzyłem na jego ofiarne i świątobliwe życie. Już za życia
uchodził za świętego. (...) Wszyscy, którzyśmy go znali, możemy na pewno
stwierdzić, że ks. Orione był przyjacielem Polski, że kochał nasz kraj, że
kochał nasz naród całym sercem za jego umiłowanie wolności, za wierność
Kościołowi i papieżowi, za jego wyjątkowe nabożeństwo do Najświętszej Maryi
Panny.
W
OKRESIE OKUPACJI
- Po
rozpoczęciu II wojny światowej przerwał naukę i powrócił do Polski, aby z całym narodem dzielić straszliwe doświadczenia okupacji
nazistowskiej. Po latach tak to wspominał: Wróciłem, chociaż mogłem powrócić do
Italii, bo miałem jeszcze ważny paszport i koledzy, którzy pojechali potem do
Włoch, namawiali mnie do tego. Odpowiedziałem im, że Ojczyzna cierpi i ja muszę
razem z Nią cierpieć. I zostałem.
- W latach 1939-43 był wychowawcą chłopców w
oriońskim kolegium przy ul. Barskiej w
Warszawie, organizował dla sierot i chłopców
z biednych rodzin pomoc i opiekę. Jednocześnie kontynuował studia teologiczne w tajnym seminarium w Warszawie.
- 8 grudnia 1943 roku złożył śluby wieczyste w
Zgromadzeniu Orionistów w Zduńskiej Woli.
- W 1944 r. był naocznym świadkiem Powstania Warszawskiego, na początku
którego niemal nie stracił
życia. Zdarzenie na Barskiej 4 tak wspominał: Wyprowadzili
nas dwunastu duchownych i
wszystkich ze schronu, wśród których byłem i ja, postawili pod mur i mieli
rozstrzelać. Wcześniej jeszcze
w czasie bombardowania, nasi chłopcy znaleźli Niemca, który
miał rozbite ramię , przestrzelony brzuch i
zdruzgotane kolano. Przenieśli go
do schronu w
którym się ukrywaliśmy. Był tam między
nami niejaki Kokot, uciekinier z Kraju Warty, który znał
język niemiecki i powiedział tym
Niemcom, którzy chcieli rzucić granat do naszego schronu, że tam jest ranny Niemiec. Poszli więc po niego, a
my staliśmy w dalszym ciągu pod ścianą. Gdy
wynosili rannego Niemca, ten zaczął krzyczeć: ,,Darowali mi
życie, uratowali od śmierci, opatrzyli
jak chrześcijanie, a wy chcecie ich
rozstrzelać”. Dowódca kazał
im odstąpić. Zaraz
wzięli nas do
akademika , jako zakładników.
Uratowaliśmy życie, chociaż dostaliśmy
się potem do
obozu pracy.
- Od 11 sierpnia 1944r. przebywał w
obozie przejściowym w Warszawie na ul.
Opaczewskiej, a następnie wraz z grupą innych kleryków został wywieziony do obozu pracy w Bittinheim koło Dachau. Tam nabawił się
choroby, z której wg własnej relacji został
uzdrowiony za wstawiennictwem bł. Alojzego Orione. Wydarzenie to
tak wspominał: Przy rozbieraniu
zbombardowanych domów i wywożeniu gruzów ktoś mnie popchnął. Spadłem z drugiego piętra i
złamałem w dwóch miejscach nogę. … W gipsie chodziłem aż do powrotu
do kraju, ale noga
pod gipsem zgangrenowała i chciano mi
ją odjąć. Wtedy udałem się przez
przyczynę Ks. Orione o pomoc do
Boga. Po odprawieniu nowenny
gips mi
zdjęto i okazało się, że noga
moja jest w porządku.
-
Po pobycie obozie w Bittinheim pracował jeszcze w obozie w Heilbronn, gdzie znajdowały się w zakłady
Knorra. Praca była bardzo wyczerpująca i odbywała się w stanie permanentnego
niedożywienia. Po zbombardowaniu zakładów, w których pracował, wraz z innymi polskimi więźniami uzyskał
zwolnienie, w efekcie czego 17 grudnia 1944 r. wyruszył do Polski.
CZASY
POWOJENNE
- Wiosną 1945 r. wraz ze swoimi wychowankami powrócił do zakładu na ul.
Barskiej w Warszawie.
- 10
czerwca 1945 r. w Rokitnie przyjął z rąk abpa Antoniego Szlagowskiego święcenia
kapłańskie. Pracował w parafii we Włocławku, następnie zajął się
zorganizowaniem w Izbicy Kujawskiej domu
opieki dla sierot wojennych.
- W 1948 r. na nowo rozpoczął pracę w bursie księży orionistów
w Warszawie przy ul. Barskiej, gdzie
przebywało 120 chłopców. Kierował nią w latach 1948-1952. Odważnie bronił prawa rodziców do
wychowania dzieci po katolicku, czym narażał się przedstawicielom władz
oświatowych, upowszechniającym zasady wychowania marksistowskiego. Kapłan troszczył się o
swoich wychowanków, wprowadzał nowoczesne metody wychowawcze i dbał
równocześnie o dyscyplinę. Praca ks. Bronisława w charakterze dyrektora i
duszpasterza była wysoko oceniania przez przełożonych w archidiecezji
warszawskiej. Z tego też powodu powierzono mu dodatkowe funkcję.
- Z dniem 15 maja 1950 r. na życzenie Prymasa Stefana Wyszyńskiego otrzymał nominacje na dyrektora Biura
Sekretariatu Episkopatu Polski i kierownika Wydziału Spraw Zakonnych przy
Sekretariacie Episkopatu. Stał się tym samym najbliższym współpracownikiem bp.
Zygmunta Choromańskiego, sekretarza Episkopatu.
- W 1952 r. zakład na ul. Barskiej został upaństwowiony przez komunistów.
Jego likwidacje przeprowadzono w brutalny sposób, zaś ks. Dąbrowski został na
kilka dni aresztowany. Chciano wykorzystać przeciwko niemu zeznania
wychowanków, ale żaden z nich nie podjął się kolaboracji.
- Od 1954 r. komuniści
zintensyfikowali działania przeciwko zakonom. Ksiądz Dąbrowski regularnie stawał
w ich obronie, m.in. w lipcu 1954 r. protestował przeciwko wysiedleniu sióstr
zakonnych z terenów województw: opolskiego, stalinogrodzkiego i wrocławskiego
za rzekomą „działalność rewizjonistyczną”.
- W 1956 r. już po zmianach wywołanych
przez tzw. ,,odwilż”, brał udział w rozmowach z przedstawicielami Urzędu ds.
Wyznań, w czasie których negocjowano likwidacje tymczasowych obozów, w których
przebywały siostry zakonne wysiedlone w ramach akcji „X-2”.
- 16 listopada 1961 papież Jan XXIII nominował ks. Dąbrowskiego biskupem
pomocniczym warszawskim. Stało się to z inicjatywy kard. Wyszyńskiego. Od tego
czasu pełnił również funkcje zastępcy sekretarza Episkopatu Polski.
- Jesienią 1962 r. bp. Dąbrowski
prowadził negocjację z Tadeuszem Żabińskim - dyr. Urzędu ds. Wyznań w sprawie wydania paszportów dla polskich
biskupów wyjeżdżających na Sobór Watykański II. Analogiczne interwencje
podejmował przy kolejnych sesjach Soboru, gdyż władze nie wydały pozwoleń na
wyjazd części hierarchów kościelnych.
- Hierarcha cieszył się olbrzymim
zaufaniem prymasa, który wysoko oceniał jego pracę. Świadczy o tym fakt, że
kard. Wyszyński już w 1963 r. w czasie
rozmowy z papieżem Pawłem VI
wymienił go, jako jednego z trzech swoich potencjalnych następców.
- W lutym 1969 r. po śmierci bp.
Choromańskiego, objął godność sekretarza Episkopatu Polski. Funkcję tę
sprawował przez ponad ćwierć wieku (był wybierany czterokrotnie): w latach 1969-1993,
pozostając najważniejszym negocjatorem kościelnym w relacjach z władzami PRL. [ Dyrektor Departamentu IV MSW płk Stanisław
Morawski w analizie dot. układu stosunków w kierownictwie Episkopatu o jego
roli pisał następująco: sekretarz
Episkopatu bp Dąbrowski, stanowi zasadnicze ogniwo wykonawcze jego dyrektyw, koncentruje
w swym ręku kontakty z władzami państwowymi, jest organizatorem zaplecza
prawnego i propagandowego kierownictwa Kościoła.]
- Po tragicznych wydarzeniach w grudniu
1970 r., prymas konsultował z bp. Dąbrowskim, stanowisko, jakie powinien zająć Kościół. Uznano wówczas, że dla
dobra społeczeństwa należy przyjąć ostrożne podejście, zatroszczyć się o
rozładowanie napięcia w obawie o możliwość sowieckiej interwencji. Z tego wynikało
m.in. odwołanie odczytywania listu pasterskiego o biologicznych zagrożeniach
narodu, w którym zawarta była dość ostra krytyka władz PRL.
- Od grudnia 1970 r. pełnił rolę głównej
osoby do kontaktów z przedstawicielami nowej ekipy partyjno-państwowej.
Rozpoczęło to wieloletnie rozmowy z delegatami władz PRL. Robił to w skuteczny
sposób, niejednokrotnie przekonując swoich rozmówców do spełnienia postulatów
Kościoła.
- Od 1971 r. przyjmowany był w
Watykanie, jako przedstawiciel Episkopatu Polski przez Pawła VI, a następnie Jana Pawła II, na
comiesięcznych audiencjach, w sumie ponad 250 razy.
- W 1979 r. w czasie rozmów z władzami
PRL ,był głównym negocjatorem warunków pielgrzymki Jana Pawła II do Polski.
Analogicznie sytuacja wyglądała w czasie pielgrzymek papieskich w 1983 i 1987
r.
– Po sierpniu 1980 r., gdy powstał niezależny związek zawodowy i ruch społeczny
,,Solidarność”, był zwolennikiem linii ostrożnego podejścia do wydarzeń jakie
wtedy miały miejsce. Podobnie jak prymas uważał, że Kościół może i powinien
wspierać działania mające na celu poprawę losu robotników, ale nie aktywność
zmierzającą do zmiany systemu politycznego PRL – gdyż ta była wówczas nierealna
ze względów geopolitycznych.
- 5 września 1980 r. reaktywowano
Komisję Wspólną przedstawicieli rządu PRL i Episkopatu Polski. Biskup Dąbrowski
wszedł w skład przedstawicieli Kościoła w Komisji, obok kardynała Franciszka
Macharskiego, abpa Jerzego Stroby i ks. Orszulika. Komisja stała się główną
platformą dialogu między rządzącymi i biskupami w latach 1981-1989.
- Po wprowadzeniu stanu wojennego w
grudniu 1981r., bp. Dąbrowski odgrywał ważną rolę, jako osoba interweniująca
regularnie u przedstawicieli władz, w sprawie złagodzenia jego rygorów, poprawy
warunków, w jakich przebywali aresztowani i internowani oraz ich zwolnienia lub
skrócenia pobytu w izolacji. W piśmie skierowanym do Wojciecha Jaruzelskiego 16
XII 1981 r. podkreślił, że dekret Rady Państwa wprowadzający stan wojenny jest
nielegalny.
- 6 czerwca 1982 r. Jan Paweł II wyniósł bpa Bronisława Dąbrowskiego
do godności arcybiskupiej. Zawiadamiając w specjalnym liście Prymasa Polski
kard. Józefa Glempa o tej nominacji, Ojciec Święty uzasadnił swoją decyzję w
słowach: Biorąc pod uwagę pełną
poświęcenia pracę ks. bpa Bronisława Dąbrowskiego dla Kościoła w Polsce, o której
mogłem się osobiście przekonać patrząc zarówno na jego dwudziestoletnie
posługiwanie biskupie w Archidiecezji Warszawskiej, jak również na wierne
spełnianie obowiązków związanych ze stanowiskiem sekretarza Konferencji
Episkopatu Polski oraz z udziałem w pracy Rady Głównej; zważywszy ponadto na
jego ścisłą i synowską współpracę ze śp. ks. kard. Stefanem Wyszyńskim,
Prymasem Polski, oraz to wszystko, co zmarły Prymas wypowiedział o Biskupie
Bronisławie w jednym z ostatnich listów do mnie, mianuję w dniu dzisiejszym ks.
bpa Bronisława Dąbrowskiego Arcybiskupem.
- W maju 1987 r. hierarcha wszedł w
skład Komisji Mieszanej złożonej z przedstawicieli Stolicy Apostolskiej oraz
Episkopatu Polski, mającej przedyskutować warunki nawiązania stosunków dyplomatycznych
między Watykanem i PRL, co nastąpiło 4 kwietnia 1989 r.
- Arcybiskup odegrał kluczową rolę w
rozmowach prowadzonych w latach 1988-1989 między przedstawicielami: Kościoła,
władz i opozycji, które doprowadziły do obrad „okrągłego stołu”, a następnie do
negocjacyjnego modelu transformacji ustrojowej.
- W 1990r.
abp Bronisław Dąbrowski otrzymał tytuł doktora honoris causa Katolickiego
Uniwersytetu Lubelskiego. W ten sposób podkreślono zasługi Arcybiskupa „dla obrony wolności Kościoła w trudnych czasach
komunizmu oraz wkład, jaki włożył w rozwój nauki teologicznej w Polsce”.
- Znaczenie posługi abpa Dąbrowskiego dla polskiego Kościoła było
niezwykle istotne. Przez cały okres swojej powojennej działalności troszczył
się skutecznie o los wspólnot zakonnych męskich i żeńskich. Pełniąc funkcje
zastępy sekretarza a następnie sekretarza generalnego Episkopatu Polski
potrafił umiejętnie negocjować z przedstawicielami władz PRL, tak by chronić
interes Kościoła i społeczeństwa. Wielokrotnie interweniował u komunistów na
rzecz prześladowanych, aresztowanych i internowanych, co nabrało szczególnego
znaczenia w okresie stanu wojennego. Był zaufanym współpracownikiem prymasów
Polski: kard. Wyszyńskiego i kard. Glempa dzięki czemu miał wpływ na wiele
strategicznych decyzji podejmowanych przez Episkopat Polski. Rzeczowo i umiejętnie przedstawiał abp Bronisław Dąbrowski sporne
zagadnienia, broniąc podstawowych praw człowieka, Kościoła i narodu na drodze
dialogu, porozumienia i poszanowania ludzi o odmiennych poglądach . «Wiedziałem, do czego dążę — wyznał — i jaką
mam odpowiedzialność. Nigdy nie dałem się zepchnąć z drogi prawdy, wolności i
przekonania, że tu chodzi o Polskę, o naród, o Kościół, któremu służę i
któremu, choćbym miał krew przelać, będę służył aż do końca».
NA EMERYTURZE
- 27 lutego 1993 r. Jan Paweł II
przyjął rezygnację Arcybiskupa z
zajmowanego urzędu, po ukończeniu 75 roku życia.
- W 1993 r. otrzymał z rąk prezydenta RP Lecha
Wałęsy Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
- Arcybiskup zmarł 25 grudnia 1997 r. w
Warszawie po krótkiej chorobie. Uroczystości żałobne odbyły się cztery dni
później w archikatedrze św. Jana w Warszawie.
Uczestniczyło w nich ponad 100 biskupów
i 250 kapłanów, przedstawiciele wielu zakonów męskich i
żeńskich oraz tysiące wiernych. Został pochowany na warszawskich Powązkach, w grobie biskupów
pomocniczych warszawskich.
WSPÓŁPRACOWNICY I
HISTORYCY O ARCYBISKUPIE
-
Prymas Stefan Wyszyński w homilii, jaką wygłosił w
archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie podczas konsekracji biskupiej
Bronisława Dąbrowskiego 25 marca 1962 r.: «Nie ma bodaj w Polsce ani
jednej diecezji czy nawet parafii, na rzecz której nie pracowałby skutecznie
broniąc praw Kościoła świętego; nie ma ani jednej rodziny zakonnej męskiej czy
żeńskiej, której nie pomagałby pokornie w szeregu lat swojej wytrwałej
posługi».
- Prof. Jan Żaryn, historyk Uniwersytetu
Kardynała Stefana Wyszyńskiego przypomniał, że tym, co wyróżniało działania
arcybiskupa Dąbrowskiego, jak i Kościoła w czasach komunizmu to przekonanie, że
suwerenem jest naród, a nie władza i że najważniejsze jest zachowanie
tożsamości narodu. – Ówczesny sekretarz Episkopatu, abp Dąbrowski uczył, że
trzeba dialogować z władzą i dać jej szansę, by psuła jak najmniej . „Widzę
biskupa Dąbrowskiego jako człowieka, który pokornie wykonywał zadanie ochrony
interesów narodu” – podkreślił prof. Żaryn. Jego zdaniem nie przypadkowa była
nominacja Bronisława Dąbrowskiego na arcybiskupa w okresie stanu wojennego.
„Dąbrowski stał się jedynym wiarygodnym informatorem na temat sytuacji w Polsce
dla Jana Pawła II
” – zaznaczył.
- Papież
Jan Paweł II w liście do Prymasa Polski
kard. Józefa Glempa po śmierci abpa Bronisława Dąbrowskiego w dniu 27.12.1997r.
pisał:
Dzisiaj,
gdy pochylamy się nad trumną śp. Księdza Arcybiskupa Bronisława Dąbrowskiego
przychodzą nam na myśl te słowa z Ewangelii św. Jana. Mówią one o Chrystusie, który
przyszedł na świat ,,abyśmy nie pozostali w ciemności, lecz mieli światło
życia” .
Ksiądz Arcybiskup Bronisław odszedł od nas
w uroczystość Bożego Narodzenia. Odczuwamy dotkliwie jego brak, bo odszedł
człowiek dobry i wielce zasłużony, który odznaczał się głęboką pobożnością i
gruntowną formacją teologiczną. Jako kapłan, a zwłaszcza jako biskup zapisał
się na stałe w historii Kościoła w Polsce lat powojennych. W ciężkich i
trudnych czasach komunistycznego systemu pełnił urząd Sekretarza Konferencji
Episkopatu Polski z dużą kompetencją, wyczuciem i znajomością sprawy. Z
gorliwością i stanowczością bronił praw Kościoła wszędzie tam, gdzie były one
zagrożone, albo niesprawiedliwie ograniczane. Miał do tego wiele okazji,
zwłaszcza jako członek Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu, wykazując tu wielki
talent i zdolność cierpliwego dialogu. Wiara w Jezusa Chrystusa — Światłość,
która przyszła na świat — była dla niego nieustanną siłą w służbie Kościołowi i
ludziom. Obdarzała go pewnością i optymizmem, pokojem wewnętrznym i niezwykłym
opanowaniem oraz chrześcijańską radością udzielającą się innym. W trudnych
chwilach był on prawdziwym oparciem i punktem odniesienia zarówno dla
świeckich, jak dla kapłanów i biskupów. Takim pozostanie w mojej pamięci i
sercu śp. Ksiądz Arcybiskup Bronisław, z którym — jako metropolita krakowski —
miałem okazję długie lata współpracować w ramach Konferencji Episkopatu Polski.
Dzisiaj, kiedy go żegnamy, dziękuję mu za
tę kapłańską i biskupią postawę, za szczere umiłowanie Kościoła powszechnego,
któremu poświęcił wszystkie swoje siły i cierpienia ostatnich miesięcy i lat
życia, a także za wielkoduszną troskę o Kościoły lokalne. Dziękuję mu za
ukochanie Ojczyzny, w której lepszą przyszłość nigdy nie zwątpił i za przykład
oraz świadectwo, jakie dawał przez całe swoje ofiarne życie.
W modlitwie proszę Boga, aby otworzył mu
bramy świata przemienionego, gdzie będzie mógł nieustannie oglądać Tego, który
,,przyszedł na ziemię, jako światło, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie
pozostał w ciemności”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz