KOLEJ WĄSKOTOROWA WITASZYCE - ZAGÓRÓW
Kolej wąskotorowa Witaszyce - Zagórów.
Początek jarocińskiej kolei wąskotorowej związany jest z ustawą parlamentu niemieckiego z 1892r. dającą lokalnej administracji możliwość zarządzania kolejami regionalnymi .
Celem powstania kolei wąskotorowej w powiecie jarocińskim było ułatwienie transportu ziemiopłodów, obsłużenie witaszyckiej cukrowni „Jarocin”, prywatnej cukrowni w Komorzu oraz kilku gorzelni. Planowano również uruchomienie połączeń pasażerskich oraz przewóz przesyłek pocztowych.
W 1897r. rozpoczęto prace projektowe, by w 1901r. przystąpić do budowy. W pierwszym etapie zbudowano 33 km linii o szerokości toru 600 mm. Do końca października 1902 roku gotowe było 29 km toru z Witaszyc do miejscowości Komorze oraz 4-kilometrowe odgałęzienie z Suchej do Robakowa, gdzie istniało niemiecko-rosyjskie przejście graniczne.
W Witaszycach i Komorzu zlokalizowano parowozownie, a w Witaszycach dodatkowo budynek stacyjny. Oficjalna inauguracja przewozów nastąpiła 1 listopada 1902r. Kolej nosiła niemiecką nazwę Jarotschiner Kreisbahn. Ruch prowadzono z użyciem trzech parowozów. Słuszność budowy nowego połączenia kolejowego w powiecie jarocińskim potwierdzała duża frekwencja w pociągach pasażerskich oraz znaczne przewozy towarowe, zwłaszcza w okresie jesiennym. Dobre wyniki osiągane przez kolej jarocińską przyczyniły się do jej rozbudowy. Już w 1909 roku z Przybysławia wybudowano odgałęzienie do Konstancina. Dwa lata później przedłużono je do Lgowa,.
Podczas I wojny światowej, w czerwcu 1915r. dla ruchu towarowego uruchomiono odgałęzienie z Twardowa do Czermina. Kolejną inwestycją była budowa wiaduktu kolejowego nad drogą Jarocin – Pleszew w Witaszycach.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości kolej jarocińska przeżywała okres zastoju . Przewozy pasażerskie zmalały i w konsekwencji ograniczano kursowanie pociągów. Kolej funkcjonowała jako Jarocińska Wąskotorowa Kolej Powiatowa.
W okresie II wojny światowej Niemcy przywrócili kolei poprzednią nazwę Jarotschiner Kreisbahn. Zapotrzebowanie niemieckiego przemysłu zbrojeniowego na rudę żelaza było bezpośrednią przyczyną znacznej rozbudowy kolei jarocińskiej. W lutym 1942r. podjęto decyzja o przedłużeniu linii od Robakowa do Grabiny i dalej do Trąbczyna w celu ułatwienia eksploatacji niskogatunkowych złóż rudy darniowej w powiecie konińskim – między innymi w rejonie miejscowości Czarny Bród i Huta. Odbudowano wysadzony przez polskie oddziały w 1939 roku most na Prośnie. Nowy most zbudowany w rejonie Robakowa był przeprawą drogowo-kolejową dzięki wpuszczeniu nawierzchni kolejowej w drogową. Przebudowano torowisko między Grabem i Robakowem. Jesienią 1943r. eksploatowano już złoża rudy i transportowano je koleją wąskotorową do stacji w Witaszycach. Znaczne przewozy towarowe związane z niespodziewanie dużą wydajnością złóż skłoniły Niemców do wprowadzenia kolejnego parowozu. Okupant rozważał także przedłużenie linii z Grabiny do Zagórowa. Niemcy zdążyli przygotować podtorze na odcinku 3 km oraz ułożyć ponad kilometr toru.
Po zakończeniu wojny przywrócono nazwę Jarocińskiej Wąskotorowej Kolei Powiatowej. W marcu 1946r. podjęto decyzję o wybudowaniu 6-cio kilometrowego odcinka Grabina – Zagórów. Do końca roku ułożono tory na całym przygotowanym wcześniej przez Niemców podtorzu . W sierpniu 1947r. cała linia do Zagórowa była ukończona .
W 1949r. kolej jarocińska została przejęta przez Polskie Koleje Państwowe. W strukturach PKP kolej nosiła nazwę Jarocińskiej Kolei Dojazdowej.
Pod zarządem PKP stopniowo rozbudowano stację w Zagórowie. W 1953r. w Witaszycach , Komorzu , Gizałkach, Trąbczynie i Zagórowie zainstalowano obrotnicę. Podyktowane było to wprowadzeniem do eksploatacji sprowadzonych trzech wagonów motorowych , w tym dwóch jednokierunkowych , które trzeba było obracać na stacjach końcowych.
Złoty okres w przewozach na Jarocińskiej KD przypada na lata 60 XX wieku. Głównymi klientami były spółdzielnie gminne w Zagórowie, Trąbczynie, Rzgowie, Grodźcu , Rychwale i Choczu . Największe przewozy generowała GS Zagórów.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości kolej jarocińska przeżywała okres zastoju . Przewozy pasażerskie zmalały i w konsekwencji ograniczano kursowanie pociągów. Kolej funkcjonowała jako Jarocińska Wąskotorowa Kolej Powiatowa.
W okresie II wojny światowej Niemcy przywrócili kolei poprzednią nazwę Jarotschiner Kreisbahn. Zapotrzebowanie niemieckiego przemysłu zbrojeniowego na rudę żelaza było bezpośrednią przyczyną znacznej rozbudowy kolei jarocińskiej. W lutym 1942r. podjęto decyzja o przedłużeniu linii od Robakowa do Grabiny i dalej do Trąbczyna w celu ułatwienia eksploatacji niskogatunkowych złóż rudy darniowej w powiecie konińskim – między innymi w rejonie miejscowości Czarny Bród i Huta. Odbudowano wysadzony przez polskie oddziały w 1939 roku most na Prośnie. Nowy most zbudowany w rejonie Robakowa był przeprawą drogowo-kolejową dzięki wpuszczeniu nawierzchni kolejowej w drogową. Przebudowano torowisko między Grabem i Robakowem. Jesienią 1943r. eksploatowano już złoża rudy i transportowano je koleją wąskotorową do stacji w Witaszycach. Znaczne przewozy towarowe związane z niespodziewanie dużą wydajnością złóż skłoniły Niemców do wprowadzenia kolejnego parowozu. Okupant rozważał także przedłużenie linii z Grabiny do Zagórowa. Niemcy zdążyli przygotować podtorze na odcinku 3 km oraz ułożyć ponad kilometr toru.
Po zakończeniu wojny przywrócono nazwę Jarocińskiej Wąskotorowej Kolei Powiatowej. W marcu 1946r. podjęto decyzję o wybudowaniu 6-cio kilometrowego odcinka Grabina – Zagórów. Do końca roku ułożono tory na całym przygotowanym wcześniej przez Niemców podtorzu . W sierpniu 1947r. cała linia do Zagórowa była ukończona .
W 1949r. kolej jarocińska została przejęta przez Polskie Koleje Państwowe. W strukturach PKP kolej nosiła nazwę Jarocińskiej Kolei Dojazdowej.
Pod zarządem PKP stopniowo rozbudowano stację w Zagórowie. W 1953r. w Witaszycach , Komorzu , Gizałkach, Trąbczynie i Zagórowie zainstalowano obrotnicę. Podyktowane było to wprowadzeniem do eksploatacji sprowadzonych trzech wagonów motorowych , w tym dwóch jednokierunkowych , które trzeba było obracać na stacjach końcowych.
Złoty okres w przewozach na Jarocińskiej KD przypada na lata 60 XX wieku. Głównymi klientami były spółdzielnie gminne w Zagórowie, Trąbczynie, Rzgowie, Grodźcu , Rychwale i Choczu . Największe przewozy generowała GS Zagórów.
Dużą jak na lokalne warunki stacją przeładunkową była Orlina Duża , skąd rozprowadzano towary do Grodźca , Rychwała i Chocza . Kolej w tym czasie była jeszcze ważnym środkiem podróżowania dla ludności , dawała możliwość połączenia z Zagórowem i Jarocinem . Na obszarze gminy Gizałkiistniało 5 przystanków kolejowych : Szymanowice , Gizałki, Wronów, Obory Kolonia, Orlina Duża. Pociągi osobowe pokonywały trasę relacji Witaszyce-Zagórów (46km) w niecałe dwie i pół godziny, a ze składem mieszanym towarowo-osobowym w około 3 godziny .
Lata 70-te to początek powolnego końca Jarocińskiej KD. Już w 1971r. rozważano likwidację sieci ze względu na znaczne wyeksploatowanie mostu na Prośnie. Kursowanie pociągów między Robakowem a Zagórowem wstrzymano w maju. Remont mostu miał być nieopłacalny. Protest władz lokalnych oraz głównych klientów stacji w Zagórowie wymusił trwający półtora roku remont mostu oraz części torowiska .
W 1977r. do Witaszyc trafiły 3 nowe rumuńskie lokomotywy . Zastąpiły one ostatnie parowozy. W 1981r. przysłano kolejną lokomotywę tego typu, dwa lata później ostatnią – piątą. Zakup nowych lokomotyw miał poprawić sytuację finansową kolei, jednak w połączeniu z bezmyślnością urzędników przyczynił się do jej likwidacji. Duży ciężar lokomotywy oraz niespokojny bieg negatywnie wpływały na stan torowiska. Wysoka kabina uniemożliwiała przejazd pod wiaduktem nad bocznicą do cukrowni w Witaszycach. Prostym rozwiązaniem było obniżenie poziomu torów, zdecydowano jednak o likwidacji bocznicy. Przewozy znacząco się obniżyły. Koniec lat 70 –tych to likwidacja nierentownych odcinków. W latach 1978-79 rozebrano linie Przybysław – Lgów , Twardów – Czermin i Grabina – Trąbczyn. W końcu lat 80 –tych rozebrano linię Sucha – Komorze .
W 1987r. opracowano program, który zakładał zawieszenie kursowania pociągów Jarocińskiej KD a następnie jej likwidację. O zaniechanie likwidacji kolei zabiegał przede wszystkim Urząd Miasta i Gminy Zagórów, Urząd Wojewódzki w Koninie, a także lokalni klienci. W grudniu 1990r. ponownie chciano zlikwidować linię. Mimo protestów, w kwietniu 1991r. Minister Transportu i Gospodarki Morskiej podpisał zarządzenie o zawieszeniu ruchu na Jarocińskiej KD z dniem 1 lipca 1991r.
29 czerwca 1991r. z Witaszyc do Zagórowa wyruszył pociąg pożegnalny prowadzony przez jeden z trzech wagonów motorowych , tzw. „Ryjek”. Ciągle jednak prowadzono walkę o utrzymanie kursowania pociągów .
Lata 70-te to początek powolnego końca Jarocińskiej KD. Już w 1971r. rozważano likwidację sieci ze względu na znaczne wyeksploatowanie mostu na Prośnie. Kursowanie pociągów między Robakowem a Zagórowem wstrzymano w maju. Remont mostu miał być nieopłacalny. Protest władz lokalnych oraz głównych klientów stacji w Zagórowie wymusił trwający półtora roku remont mostu oraz części torowiska .
W 1977r. do Witaszyc trafiły 3 nowe rumuńskie lokomotywy . Zastąpiły one ostatnie parowozy. W 1981r. przysłano kolejną lokomotywę tego typu, dwa lata później ostatnią – piątą. Zakup nowych lokomotyw miał poprawić sytuację finansową kolei, jednak w połączeniu z bezmyślnością urzędników przyczynił się do jej likwidacji. Duży ciężar lokomotywy oraz niespokojny bieg negatywnie wpływały na stan torowiska. Wysoka kabina uniemożliwiała przejazd pod wiaduktem nad bocznicą do cukrowni w Witaszycach. Prostym rozwiązaniem było obniżenie poziomu torów, zdecydowano jednak o likwidacji bocznicy. Przewozy znacząco się obniżyły. Koniec lat 70 –tych to likwidacja nierentownych odcinków. W latach 1978-79 rozebrano linie Przybysław – Lgów , Twardów – Czermin i Grabina – Trąbczyn. W końcu lat 80 –tych rozebrano linię Sucha – Komorze .
W 1987r. opracowano program, który zakładał zawieszenie kursowania pociągów Jarocińskiej KD a następnie jej likwidację. O zaniechanie likwidacji kolei zabiegał przede wszystkim Urząd Miasta i Gminy Zagórów, Urząd Wojewódzki w Koninie, a także lokalni klienci. W grudniu 1990r. ponownie chciano zlikwidować linię. Mimo protestów, w kwietniu 1991r. Minister Transportu i Gospodarki Morskiej podpisał zarządzenie o zawieszeniu ruchu na Jarocińskiej KD z dniem 1 lipca 1991r.
29 czerwca 1991r. z Witaszyc do Zagórowa wyruszył pociąg pożegnalny prowadzony przez jeden z trzech wagonów motorowych , tzw. „Ryjek”. Ciągle jednak prowadzono walkę o utrzymanie kursowania pociągów .
W styczniu 1992r. sprawa Jarocińskiej KD odżyła za sprawą przejazdów parowozem sprowadzonym z Czarnej Białostockiej. Okazją była wizyta ekipy niemieckiego czasopisma „Eisenbahnkurier”. Niemcy chcieli w całości wykupić witaszycką kolejkę i wykorzystać ją dla celów turystycznych . Planowali nawet podnieść most kolejowy o 70 cm nad drogą Jarocin – Pleszew , by TIR-y mogły pod nim swobodnie przejeżdżać ( wcześniej doszło do wypadku , w którym wielotonowa ciężarówka nie zmieściła się pod wiaduktem w Witaszycach , znacznie go uszkadzając). Z niejasnych przyczyn nie doszło do realizacji powyższych planów. Również samorządy lokalne próbowały przejąć linię i uruchomić przewozy , jednak ostatecznie zrezygnowały z tego pomysłu. 25 czerwca 1992r. Dyrektor Generalny PKP zarządził likwidację Jarocińskiej KD. Uszkodzony wiadukt rozebrano jeszcze w tym samym miesiącu. Do końca roku zezłomowano większość wagonów. 13 stycznia 1993r. gmina Gizałki podpisała umowę, na mocy której podjęła się fizycznej likwidacji torowiska. 23 lutego rozpoczęto demontaż torów na stacji w Zagórowie oraz szlaku w kierunku Witaszyc. Po 91 latach Jarocińska Kolej Dojazdowa przestała istnieć. *
Uzyskane z rozbiórki torowiska środki finansowe zasiliły budżet gminy Gizałki .W związku z likwidacją połączenia kolejowego z Zagórowem lokalne władze mieszkańcom Orliny i okolicznych wsi obiecały wybudowanie zastępczego połączenia drogowego o nawierzchni asfaltowej . Do chwili obecnej droga nie powstała .
* na podstawie książki pt. „Kolej wąskotorowa w krajobrazie Ziemi Zagórowskiej” autorstwa Roberta Lewickiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz